MAGICZNE MIEJSCE – TO PIERWSZE SŁOWA JAKIE PRZYCHODZĄ MI DO GŁOWY PO ŚLUBIE MARIANNY I FILIPA. ŚLUB NA POZNAŃSKIM SOŁACZU A WESELE W STRZESZYNKU – TO MUSIAŁO SIĘ TAK SKOŃCZYĆ.

 

Gdy tylko usłyszałem gdzie odbędzie się ślub Marianny i Filipa – byłem zachwycony. Kościół św. Jana Vianneya znajdujący się między ulicami Podlaską i Mazowiecką, na poznańskim Sołaczu, jest przepięknym obiektem do filmowania – mógłbym na niego patrzeć godzinami! Ale to nie jedyne magiczne miejsce tego dnia – kolejnym była Rezydencja Solei, schowana kilkaset metrów w głąb lasu. Wchodząc na ogród już wiedziałem, że wieczorowa porą, to miejsce będzie wyglądać jak z bajki – nie myliłem się. Niestety Młoda Para była tego wieczoru bardzo zabiegana i dopiero po oczepinach udało nam się nagrać kilka, szybkich ujęć, które zostały wykorzystane na początku i końcu klipu ślubnego. Wyszło chociaż trochę romantycznie? :)

 

Data ślubu: 18.06.2016
Miejsce wesela: Hotel Rezydencja Solei
Czas montażu: 24 dni